Kalendarium

Rumunia

Motocykl Darka jeszcze zeszłego wieczora był gotowy do odbioru, jednakże nie mieliśmy jak go odebrać. Jeszcze przed śniadaniem pojechaliśmy z Darkiem do warsztatu odebrać sprzęt. Kolejna sprawa załatwiona szybko i bezproblemowo.

Naszym celem jest przede wszystkim Transalpina. Na początku pokonujemy Przełom Czerwonej Wieży.

Jechaliście kiedyś trasą Transfogaraską ciemną nocą? My owszem!

Zaraz po śniadaniu udaliśmy się z Magdą do Piatry Neamt. Reszta grupy ruszyła jakąś godzinę po nas w kierunku Braszowa."

Jako że czeka nas zaledwie 200 km, pozwalamy sobie wyjechać trochę później, by na spokojnie odespać ostatni dzień. Śniadanie jest doskonałe, wprost nie możemy się nim nacieszyć. Przy stole spędzamy dobre 1,5 godziny.

Trzeci dzień niezwykle nas zaskoczył i zmusił do niemałej improwizacji. Z perspektywy czasu możemy się z tego śmiać. O tym jednak trochę później…